Witajcie wszystkie kochane Anioły Rudawieckie J

I znów jesteśmy po kolejnym „Tańcu w Świetle”.

Tak trudno wyobrazić sobie, jak bardzo szybko przeminął ten cały rok, dzielący nas od poprzedniego naszego spotkania. A czy pamiętacie, jak żegnając się w ubiegłym roku mówiliśmy: „Do zobaczenia za rokJ”    I czy przypominacie sobie, co wtedy czuliśmy?  Wszyscy zastanawialiśmy się, jak wytrzymamy ten niewyobrażalnie dłuuugi czas rozłąki !!!

A tymczasem… jedno, niezauważalne mgnienie oka i już jesteśmy po kolejnym spotkaniu L Jak to możliwe? ??  TEGO NIKT NIE WIE…

Tegoroczne nasze spotkanie było tak samo cudowne, jak poprzednie, tylko… całkiem inne J A dlaczego?  Bo spotkali się Ci sami  ludzie  choć już całkiem inni, odmienieni. W ciągu całego roku, każdy z nas wzrósł, jak tylko mógł najpiękniej. Pojawiły się też nowe Anioły, które przywiedzione ciekawością i z otwartymi sercami, chciały w tym roku świętować razem nasz Taniec w Świetle J

To była ogromna duchowa uczta odczuwać tę niewyobrażalną radość powitania J Z całą pewnością, tam na Górze, obserwowane były fajerwerki, eksplozje radości J  A wszechogarniająca Miłość rozlewała się i rozlewała, zataczając coraz to szersze kręgi J

Nasz „Taniec w Świetle” rozpoczął się 1 sierpnia, we środę. Kiedy już od rana przyjeżdżały pierwsze Anioły ( z Polski, Francji, Niemiec, Szwecji), niektóre nie poznawały Rudawki. Zastanawiały się, czy to aby na pewno to samo miejsce? Czy dobrze trafiły? Zieleń wydawała się taka smutna, brak ptaszków, motylków i kwiatków w trawie…

Nie minęło jednak zbyt wiele czasu, gdy w miarę przybywania następnych, cudownie radosnych i energetycznych Aniołów, Rudawka pokazała się w swojej pełnej krasie J Nasze energie ożywiły ją i rozświetliły J, a nasze oczy ujrzały piękne widoki J






Przyjemność sprawiły nam też drobniejsze elementy Natury J






Sami widzicie, że w takim otoczeniu aż chce się żyć J
Całemu naszemu tegorocznemu spotkaniu patronowała Bogini Natura, przedstawiona w przecudnej urody witrażu Eli Dobosz. Przyznacie, że robi wrażenie JJJ

 


 

Hasło tegorocznego Tańca w Świetle:

„JEDNOŚĆ  ZIEMI  i  NIEBA”

 

A oto, co spisała Basia Namasti, w styczniu 2012 r. Jest to, dla nas wszystkich, bardzo ważne przesłanie.

 

 Przekaz od Matki Ziemi:

 

„Jesteście Jednością z Ziemią. I Jednością ze Źródłem.

Ja, Ziemia, też mam duszę, która kiedyś wyszła ze Źródła.

 

Narodziłam się do życia tak, jak rodziły się wasze dusze.

Stałam się Gają, Boginią życia, piękną, płodną żeńską energią z kryształowego Światła.

 

Stałam się Pramatką życia w formie, którą wy teraz przyjmujecie.

Poprzez ciało jesteście ze Mną związani, każdy pierwiastek, który ja posiadam ma odpowiednik w waszych ciałach, dlatego jesteście częścią Mnie, a ja Jestem częścią was.

 

To również ode mnie płynie życiodajna energia, która podtrzymuje wasze wibracje, pomagam wam żyć.

Połączmy się w Jedność, niech wasze serca się otworzą na Mnie, aby przygotować  Mi  w nich miejsce.

Zrodziłam się z tego samego Źródła co wy, byłam zanim wy zrodziliście się do życia, oblekałam się ziemią , to ona jest moim ciałem, aby stać się żywym, połączonym organizmem, tak samo, jak wy jesteście żywi.

 

Nie od dziś wołałam do was i wyciągam moje Matczyne ramiona, zapraszam was moje dzieci , do przyjęcia mojej Żeńskiej Energii i połączenia jej w waszych sercach z Energią Ojca.

Ja jestem z Was, tak jak Wy jesteście ze mnie.

Każdego dnia, wasza obecność przypomina mi moment, kiedy wyszłam z Łona Ojca Matki Źródła, kiedy byłam taka eteryczna, jak są wasze dusze, kiedy zaczęłam przyjmować formę i stałam się ciałem.

Teraz jest czas powrotu do domu. To poprzez was, mój Duch powróci do łona Źródła, poprzez Wasze Otwarte serca.

To w nich, na nowo staniemy się jednością. Tym jest tajemnica świętego Grala, tym jesteście.

Kiedy połączycie moją energię z energią Źródła, staniemy się Jednością , zjednoczonym cudem wszechświata, elementem, który był zanim ktokolwiek powstał.

Tak wygląda powrót do Źródła, tu na Ziemi.

Tym jest Jedność.

 

Kiedy będziecie łączyć poprzez swoje serca Ducha Ojca i Ducha Ziemi, niech odbywa się to w harmonii, niech wasze serca , wasze dusze będą pełne pokoju i miłości.

Kierujcie się intuicją, niech ona was prowadzi. Wszystko, co potrzeba macie zapisane w sobie, wystarczy tylko pozwolić temu płynąć.

Niech wasze prace odbywają się w atmosferze radości, zabawy i tańca.

 

W tym miejscu, zwanym przez was Rudawka, istnieją miejsca Mocy.

Każde z tych miejsc pełni swoją rolę w całym procesie transformacji,  który wspólnie  będziemy przechodzić.

Poprzez ich otwarcie pozwolicie przepłynąć energii żeńskiej w górę, poprzez was , lecz również zakotwiczycie energię Stwórcy we mnie, Matce Ziemi.

 

Wasze serca są Kwiatem życia, już nadszedł czas aby ten kwiat rozkwitł pełnią swoich barw, dla Ziemi i Nieba, dla całości Istnienia. "

 

Kochani, właśnie tym mieliśmy kierować się podczas naszego „Tańca w Świetle”. Jest to bardzo ważne przesłanie, szczególnie podczas Medytacji z Miejscami Mocy w Rudawce. Pamiętajcie, że te miejsca Mocy już tam wcześniej istniały, ale to właśnie My mieliśmy im tę MOC przywrócić, otwierając je podczas świętych rytuałów.

 Tak, jak wcześniej zaplanowaliśmy, przeprowadziliśmy w Rudawce dwie Medytacje w miejscach Mocy. Ich krótki opis znajdziecie nieco później.

 

A teraz czas na małe przypomnienie J

Oficjalnie, nasze Anielskie spotkanie rozpoczęło się uroczystą kolacją. Jak zwykle, załoga w kuchni, włożyła całe serce w to, aby zadowolić nasze podniebienia J Wyrażamy za to naszą wdzięczność J Oj, było co smakować, oj było J

 

Oto nasza słoneczna stołówka, w której codziennie jadaliśmy pyszne posiłki, sercem przyprawione J



Stołówkę przyozdobiła swoimi witrażami Ela Dobosz. Przedstawiamy niektóre z nich.






Rozmarzyliście się, nieprawdaż ???

Zanim przejdziemy do naszych dalszych planów, przedstawiamy Wam dwie wspaniałe Istotki, które już od poczęcia, bardzo związane były z „Tańcem w Świetle”. Są to dwie Julki J
Jedna, to córeczka Ani. Urodziła się w sierpniu, tuż przed zakończeniem ubiegłorocznego spotkania:

 



A druga, młodsza Julka, to córeczka Asi. Będąc z nami teraz w Rudawce miała 7 miesięcy J
Zobaczcie również inne dzieci, które były razem z nami
J Pozostałe zobaczycie później J




Przypomnijmy sobie, jak wyglądała nasza jurta, a także, jak to Miejsce Mocy zobaczyła oczami Duszy – Jola Kupiec:






 

Zaraz po kolacji, odbyła się przepiękna Medytacja ugruntowania BYCIA w świętym przejawieniu TRÓJCY Ojciec-Matka-Syn w nas, którą poprowadziły Ania i Marysia. Jak zwykle, przed naszymi medytacjami, w odpowiednią energię wprawiły nas Anioły, które zagrały na pięknych bębenkach J




Nastrojeni duchowo i ugruntowani, przeszliśmy do tanecznego wykładu Moniki Gromek - „ŚWIADOME  ODDYCHANIE”. Więcej o wykładach znajdziecie na samym dole tekstu J



Czas nabrał tempa i zanim się spostrzegliśmy, nastał nowy, piękny dzień J

Zaczęliśmy go od codziennych, systematycznych rytuałów.
Najpierw, o wschodzie słońca - Agnihotra. Uczestniczyli w niej ci, którzy potrafią przyjść o świcie, po bardzo krótkim śnie, albo zupełnie bez snu, bo po całonocnych rozmowach J Nad prawidłowością przebiegu rytuału czuwała, jak zwykle, niestrudzona Halinka.

Następnie JOGA – dla kolejnych wytrwałych, którzy  nie zważając na rześkość porannego powietrza dzielnie stawiali czoła swojemu zaspaniu. A wiecie, że można dojść do Mistrzostwa, uprawiając JOGĘ i śpiąc jednocześnie?J
I w tym miejscu należą się ukłony dla naszej niestrudzonej Joginki – Eli Adamczyk, która doskonale dawała sobie radę z podsypiającą grupą J
Eluniu, dzięki serdeczne za wytrwałość i cierpliwość J

I w tym miejscu, mała anegdotka.
Na pierwszym spotkaniu, na zajęciach Jogi, Ela pyta:
- Czy ktoś miał do czynienia z Jogą?
- Tak. Oglądałam misia Jogi…

Po wczesno-porannych doświadczeniach, rozpoczęliśmy wykłady. Na pierwszy ogień poszła Ania Wójtowicz-Pancerz z wykładem: „NUMEROLOGIA  i  TAROT  w  PRAKTYCE”.



Ach, żeby tylko lekcje szkolne cieszyły się takim zainteresowaniem J
Parę szczegółów, jak już wspominaliśmy, znajdziecie na samym dole tekstu.

Następnie, Ewa Bednarczyk i Grzegorz Wieczorek mieli wystąpienie pt.: „ŚWIADOMOŚĆ  ZIEMI”. Niestety, chyba nikomu nie udało się zrobić żadnej fotografii, w tym czasie L
Kolejny wykład nosił tytuł: „MIŁOŚĆ  BEZWARUNKOWA  DROGĄ  do  WOLNOŚCI”. 


Wędrując tak po harmonogramie naszych zajęć, dowędrowaliśmy do Medytacji: „PRZEJAWIENIE  MOCY  w  SOBIE”. Poprowadziły ją Marysia i Ania Przybyłowicz. Zanim Medytacja się rozpoczęła, Ania i Basia otworzyły energetycznie nasze spotkanie i przygotowały pięknie pole pod tę pracę
J



Do Medytacji tej przygotowywaliśmy się już w okresie poprzedzającym „Taniec w Świetle”. Oczyszczaliśmy nasze ciała, oczyszczaliśmy naszego Ducha.

Bardzo ważną rzeczą było wyrażanie naszych intencji przed spożywaniem pokarmów/wody:

„OBECNOŚĆ,  KTÓRĄ  JAM  JEST  NIECH  NAPEŁNI  
TEN POKARM/TĘ WODĘ

MOCĄ,  MIŁOŚCIĄ,  ENERGIĄ  i  ZDROWIEM”.

 

W trakcie tej przepięknej Medytacji, Jola Kupiec miała wizję. Ujrzała ogromną Istotę, którą pokazujemy poniżej J



Promienista Istota – Medytacja w Rudawce



Po kolejnej, smacznej kolacji, nasze Siostrzyczki duchowe: Ludmiła Zarzycka, Teresa Dylak oraz Ania Przybyłowicz, przedstawiły  nam „WIECZÓR  ARTYSTYCZNY z poezją, muzyką i malarstwem” J

Spotkaliśmy się ponownie w jurcie, aby wspólnie spędzić czas  i  w pierwszej części wieczoru znaleźć się w Magii poezji - wspomnień Tereni z pobytu w Egipcie, podczas marcowej wyprawy z Fundacją Świadomość Ziemi, w celu zintegrowania energii męskiej i żeńskiej, w świątyniach wzdłuż Nilu. Świątynie te  są odpowiednikami czakr Egiptu.



Terenia wprowadziła nas w klimat i energie Egiptu. A oto jeden z jej wierszy:

 

Z misją do Egiptu

 

W dwutysięcznym dwunastym Przewodnictwo Duchowe

 Zainicjowało wyprawę w przesilenie marcowe

 Tym razem do Egiptu wysłano grupę z Fundacji

Do pracy na rzecz Ziemi, Światła i Miłości

 

 Droga wiodła wzdłuż Nilu, po czakramach mocy

Starożytnych świątyń i miejsc przeuroczych

Wysokich piramid i grobowców w skałach

 A dookoła pustynia piasku, cała biała

Na Nilu, według starych szkół mistycznych

Znajdował się system czakr energetycznych

Od czakry koronnej w Gizie umieszczonej

Do Świątyni Abu Simbel czakry podstawowej

 

W pradawnych miejscach wzdłuż wielkiego Nilu

Stłumione energie żeńskie skupiły się do bólu

Stare patriarchalne wzorce trzymały tam swe racje

Przetrwały w świątyniach ich ciężkie wibracje

 

Żeński aspekt istnienia głęboko był trzymany

Stłamszony i niewidoczny , teraz wydobywany

Energie wypuszczone na wolność zwróciły się ku światłu

Nowy impuls energii męskiej tańczył z żeńską w tańcu

Wszystkie stare cienie Ziemi, potrzeba uzdrowić

By ludzie się mogli podnieść i w piąty wymiar wybić

Stłumione energie, miały być rozpuszczone

Wzorcami i matrycami Czystego Światła nasycone

 

Te nowe kody grupa w różnych krajach zbierała

Podczas swych wędrówek obficie przyjmowała

Od Matki Ziemi czy też z Centrum Galaktycznego

Czy poprzez Ducha Miłości grupę prowadzącego

 

Fundacja zmierzyła wszystkie kontynenty

Pracując z energiami na rzecz Nowej Ziemi

Usuwa stale emanujące dualne polaryzacje

Zbędne w piątym wymiarze, przechodzą więc kasacje

 

Nauczyciele podali wcześniej plan naszej wyprawy

Zmieniali kolejność miejsc jak zwykle kilka razy

Prowadzili nas, wskazywali z czym pracować

Stwarzali możliwości by pomedytować

Wrócili nas do Gizy przed odlotem do domu

Byśmy zostawili tam kody ważne dla przełomu

W trakcie wieczoru artystycznego, przypadł czas palenia  Agnihotry, będącej w ten dzień integralną częścią wieczoru, odbywającej się początkowo przy dźwiękach OM, śpiewanymi przez tybetańskich mnichów, później (od momentu zachodu słońca) w idealnej ciszy. Nad przebiegiem rytuału czuwała nasza niezastąpiona Halinka Korpanty.



W czasie rytuału palenia Agnihotry,  będąca w tym roku z nami, Jola Kupiec „od Aniołów”, patrząc na płomienie, zobaczyła u Romka pewien obraz i później go namalowała. Oto i on:


Anioł Wirujący – Agnihotra w Rudawce


Jak to w życiu bywa, i tym razem nie obyło się bez niespodzianek J Otóż, w najważniejszym momencie, posłuszeństwa odmówił sprzęt elektroniczny, przywieziony specjalnie z domu przez Ludmiłę.
I od tej niespodzianki, rozpoczęła się druga część spotkania J

 Głównym przesłaniem  wieczoru miała być integracja naszej pracy w medytacjach, dotyczących harmonizowania poszczególnych czakr przy pomocy utworów muzycznych oraz  koloru, barw i formy obrazów Ani.

Po wielu przemyśleniach, poszukiwaniach, w końcu przyszła inspiracja, że powinniśmy skupić się na tym, na co w ostatnich przekazach wskazują Mistrzowie i Archaniołowie, a więc na połączeniu Ziemi i Nieba w naszym SERCU. Tak więc, Ludmiła wybrała  z utworów muzycznych to, co miało towarzyszyć nam właśnie w tym procesie.

http://youtu.be/OHh4NJH0w0s

W rytm Bolera M. Ravela,  utrzymującym się przez cały czas trwania utworu i symbolizującym Rytm naszej Matki Ziemi, bicie Jej Serca uziemiliśmy się, aby następnie połączyć się z Niebem poprzez czakrę  korony oraz Gwiazdę Duszy umiejscowioną nad naszymi głowami, w czysto duchowych poziomach. Jako pomost posłużyła nam przepiękna Aria J.S. Bacha, która  otwiera przestrzeń Nieba i wzbudza ogromną Moc Miłości Bezwarunkowej do wszystkiego co Jest.

http://youtu.be/U7RYSQvrUrc

 

Czakrze korony odpowiada  wibracja dźwięku H, najwyższego i kończącego lub zwieńczającego całą oktawę muzyczną, tak, jak czakra korony jest najwyższą czakrą w naszym fizycznym ciele i łączy nas z wyższymi poziomami.
Tonacja H- dur jest  szczególnie napełniona światłem, rozjaśnia nasze wnętrza i napełnia je  kryształowym światłem o odcieniu fioletu. Aby te cudowne harmonie rozwibrowały nasze komórki, napełniając całe nasze ciało tym światłem wysłuchaliśmy  Adagio z 5 Koncertu fortepianowego Emperador  L.v. Beethovena.

 http://youtu.be/mdOvxcFKUMg

 

Poprzez gwiazdę Duszy połączyliśmy się z niebiańskimi poziomami naszej Świetlistej Istoty i  z samym Źródłem, wsłuchując się w Genialną, Niebiańską Muzyką  Johannesa Brahmsa, z anielskim chórem, która otwiera dostęp do wyższych sfer Nieba, do Gwiezdnych Wrót  Wszechświata, przygotowuje do pełnego zwycięstwa   Miłości w naszych sercach, tym samym sprowadzając nas do naszego CENTRUM.
Jest pomostem łączącym Niebo z naszym Centrum.

http://youtu.be/DGP7cBXpXqA

I do zakotwiczenia się w naszym Centrum, wsłuchaliśmy się w genialną muzykę Fryderyka Chopina – Larghetto, z Koncertu fortepianowego e-moll.

http://youtu.be/UEQbgJ2J9D4

I na koniec:

 Ostateczne połączenie z najwyższymi wymiarami poprzez Metatrona - Wielkiego Zegarmistrza, Architekta Boga, który jest Koroną i obecnością Stwórcy.  To całkowite zwycięstwo Prawdy, Miłości i Jedności. To wejście do Nowego Świata, na Nową Ziemię. Przeszliśmy tam przez wielką bramę  wraz z Finałem symfonii z Nowego Świata Antoniego Dworzaka.
http://youtu.be/Eo1KHr-b-CA

Ludmiła serdecznie zachęca Nas do częstego słuchania tych utworów oraz innych arcydzieł muzycznych i bardzo chętnie służy nam pomocą w wyborze konkretnych pereł muzyki klasycznej, w mistrzowskich  wykonaniach, o czym mieliśmy już okazję niejednokrotnie się przekonać  J

Pełni doznań artystycznych, opuściliśmy jurtę i zaczęliśmy się szykować do kolejnych wrażeń – do Szałasu Potów, prowadzonego przez Janka Szeligę.

Kilka słów od Janka:

„Zawsze staram się, aby praktyki, które prowadzę dawały oczyszczenie i MOC dla ich uczestników. To wymaga zachowania pewnych niezbędnych warunków.
Przyznam, że przed pierwszym szałasem miałem wiele nacisków z zewnątrz, aby może trochę zmienić zasady, które będą panowały w szałasie, to może więcej osób by skorzystało. Miałem chwilę zawahania, ale postanowiłem trzymać się rytuału, który już został wiele razy sprawdzony.
Przed 3. rundą powiedziałem następujące słowa:
"Teraz będziemy wygłaszać mowy i jeśli ktoś chciałby coś powiedzieć, to jest to dobry moment aby to zrobić" … i  w tym momencie zaryczał jeleń.
Dodam, że wygłaszanie mów w szałasie nie odbywa się zbyt często, a to był mój pierwszy szałas, w którym zdecydowałem się na to, aby umieścić je w programie.
Dla mnie, to wydarzenie ma ogromne przesłanie. Utwierdza mnie w przekonaniu, że droga, którą idę oraz sposób prowadzenia przeze mnie ceremonii szałasu są słuszne i wartościowe, zarówno dla mnie, jak i dla innych uczestników szałasu.
Cała MOC szałasu nie jest zależna od ilości biorących w nim osób lecz zależy od ich zaangażowania w ceremonię. Dlatego ten nasz szałas miał taką ogromną MOC”.

Pierwsze przygotowania do tego szałasu miały miejsce już podczas dnia.




Kolejna część przygotowań do ceremonii odbywała się już późnym wieczorem, gdy na dworze było już ciemno i baaardzo rześko. Nieustraszona grupa uczestników nadal wytrwale czyniła przygotowania i rytuały.

W trakcie trwania Szałasu Potów, uczestnicy wychodzili na zewnątrz. Co odważniejsi, kładli się na zimnej i bardzo mokrej łące, aby zintegrować się z Matką Ziemią. Inni wskakiwali do solanki, aby trochę się schłodzić i móc ponownie zasiąść w Szałasie J Wszystkim tym poczynaniom towarzyszył księżyc w pełni J Cała ceremonia miała dzięki temu, szczególną MOC J

 

Nie wiedzieć kiedy, weszliśmy w nowy dzień.

I znów wszystko zaczęło się od wschodu słońca i paleniem Agnihotry – tym razem przy Bulgotce.

 

 

Choć było krótko po wschodzie słońca i bardzo zimno, Medytacja była przepiękna bo energie płynęły przepiękne J

Wielu z nas poczuło albo zobaczyło, pojawiających się Marię  i Jezusa. Są Oni opiekunami tego Miejsca Mocy, a my tę Moc przywróciliśmy J


 Zaraz po Medytacji,  nasza wyczekiwana przez całą noc, Joga JJJ


Po śniadaniu odbyły się kolejne, zaplanowane wykłady:

„MAKROBIOTYKA” – Ela Sikorska



Usłyszeliśmy dużo cennych informacji, a niektórym udało się nawet, na ochotnika, skorzystać z okładów leczniczych J Grunt, to dobry refleks JJJ

 

Temat następnego spotkania  rozwinął Robert Zabielski

„JESTEM  CENTRUM” – sztuka prezentacji głosem



Jego wykład bardzo płynnie przeszedł w wykład Joasi Kropiewnickiej:

„JESTEM  RADOSNYM  BYCIEM w TERAZ”

Przed swoim wystąpieniem, Joasi „napisał się przekaz” (cytat z maila). Na jej prośbę zamieszczamy go poniżej:

"Popatrz na siebie, dostrzeż siebie, popatrz na siebie, jak na piękność powstającą, piękność chodzącą, kwitnącą, piękność wznoszącą i  już wzniesioną;
ciągle rozwijającą się, dalej, dalej, więcej, więcej na kraj Wszechświata.
Wy jesteście całym Wszechświatem, przejawiający Nieskończoność w sobie.


     Ujrzyjcie Piękno i Nieograniczoność w sobie i poprzez siebie.
     Ujrzyjcie KIM naprawdę JESTEŚCIE, KIM NAPRAWDĘ JESTEŚCIE.
     Odkryjcie piękno, którym już jesteście.
     Uświadamiajcie sobie KIM NAPRAWDĘ JESTEŚCIE"


Przed wykładem, znów okazało się, że najszybszy ochotnik mógł skorzystać z zabiegu, podczas wystąpienia J



Nie ma chyba osoby, która nie zapamiętałaby (przynajmniej w najciekawszych fragmentach) bardzo charakterystycznej formułki wypowiadanej w trakcie zabiegu. A brzmiało to mniej więcej tak: ”Było nie było, PSTRYK, PSTRYK … już się zmyło” JJJ Oczywiście,  to nie jest dokładne przypomnienie tylko raczej fantazja na temat formułki, ale można się z tego uśmiać tak, jak wszyscy śmieliśmy się serdecznie w czasie pokazu. Ale najważniejsze jest to, że …

TO DZIAŁA !!!

A gdy jeszcze dostrzeżemy sami SIEBIE i zechcemy zrobić dla siebie coś najlepszego, na co od zawsze zasługiwaliśmy i nadal zasługujemy, to pozytywne efekty gwarantowane J

 

Gdy po ogromnej porcji wiadomości i śmiechu zjedliśmy obiad, mieliśmy nareszcie CZAS WOLNY J Większość z nas udała się nad rzekę, bo pogoda rozpieszczała nas przez cały czas trwania „Tańca w Świetle”.

Po kolacji mieliśmy kolejną frajdę dla naszych zmęczonych trzecim wymiarem umysłów. Odbył się „KWANTOWY” wykład Jana Kulika i jego córki Magdaleny.

Najpierw Jan mówił o tym, co sprawiło, że napisał książkę:

„Modlitewnik Polski dla Świata – Świadomy Wybór”.




Potem, Magdalena mówiła o przesunięcia wzorców kwantowych w polu wirtualnej przestrzeni posiadanej przez każdego człowieka, na jego sposób postrzegania świata i rodzaj życia. Takiej tematyki podczas „Tańca” jeszcze nie było J

 

 

 

Na zakończenie dnia, pełnego różnorodnych zajęć,  Małgosia Działak zrobiła nam wszystkim sesję dźwiękową  kamertonami. Jeśli dobrze pamiętacie, to wcale nie było łatwo rozpocząć to przedsięwzięcie, dla kilkudziesięciu radosnych i nad wyraz mocno rozbrykanych Duszyczek JJJ Ach, Małgosiu, kłaniamy się Tobie i Twojej Anielskiej cierpliwości JJJ

Celem sesji było zharmonizowanie obydwu półkul mózgowych, wejście na poziom głębokiego relaksu i z tego poziomu uwalnianie obciążeń, i wzorców z ziemskiego życia, a potem zaproszenie na to miejsce boskich części nas samych, i w ten sposób połączenie Nieba i Ziemi w nas, Światła i Cienia w pełnej harmonii,  i na wszystkich poziomach.



Terenia Dylak, tak to wszystko ujęła w swoim wierszu, na gorąco J

Sesja z kamertonami 
 

Komandor przy sterach kamertonów stoi, wydaje rozkaz  dźwiękom. 

Rozbijać mają zbędne programy, energie balansować prędko 

Byśmy z lekkością się mogli wznosić, by mogły zmienić się  wymiary, 

By nowe czasy nastąpiły, by rozpadł się czas stary. 
 

Załoga w kocach na podłodze leży i  cisza się wokół rozlega 
Moc dźwięków czasem ją przeszywa, jasność spływa z Nieba 

Wzbija się Jurta prosto do góry, pudło biorezonansu zawodzi 

Co równoważy mózgu półkule i pole dźwięku się tworzy 
  

Dźwięk rezonuje w wielu oktawach, roznosi się jak echo 

To alikwoty kierują podróżą, przenosząc nas z Ziemi po Niebo 

Jest to wyprawa kosmiczna, między dźwiękami są interwały 

Kwarty, oktawy i kwinta czysta, dźwięków złote podziały   

 

Ktoś się poruszy czy zmieni miejsce, głos dziecka słychać cicho 

W przestworza kosmiczna Jurta się wznosi, jak błysk znika  szybko 

Ląduje gdzieś w innej rzeczywistości , prace wykonuje załoga 

Wraca z powrotem na polanę, Ziemia staje się nowa   

 

Wszyscy, co podróż tą odbyli  w kosmos przenieśli się Incognito 

W mocy intencji z otwartym sercem by mogło wydarzyć się  wszystko 

W obecnych dniach tak silne energie na Ziemię się rozlewają 

Podnoszą nas wszystkich wraz z Matką Ziemią, czasy się  zmieniają     

 

Przyjrzyjcie się dokładnie, jakie energie się wyzwalały J
To prawdziwy CUD, że jurta pozostała na swoim miejscu
JJJ



Kiedy już te nasze półkule mózgowe się zharmonizowały (tak, jak i my, grzeczniutko poukładani, jak sardynki), nastał nowy, piękny dzień J

 

I znów utęskniona Joga… a potem śniadanko i wykład.

Zanim rozpoczął się kolejny z licznych wykładów, Agnieszka rozbudzała  nas pięknym śpiewem, a jej mąż Krzyś - grą na gitarze. Specjalną dedykacją dla wszystkich Aniołów z Rudawki była piosenka: „Światło płynie z Wysokości”. Do dzisiaj wszyscy nucimy jej refren J

 



 


 

 




Wszystko jest wibracją, my również. Działając wibracją na człowieka, możemy go uzdrowić. Każdy sam również może to zrobić, używając obrazów symboli Mistrzów, symboli Olejów  lub też samych Olejów. Nie musimy przy tym myśleć, TYLKO odczuwać. Nasze ciało najlepiej nam podpowie, czego potrzebuje J

 

W trakcie spotkania, na nasze życzenie, zostaliśmy namaszczeni Olejem Ducha Świętego.

 

Kiedy  osoba dokonująca tego rytuału stawała przed każdym, po chwili skupienia, namaszczała ją w odpowiednim miejscu. Na pytanie, skąd wiedziała, w którym miejscu namaszczać, odpowiedziała: „Nie wiedziałam, ale pytałam Pana Boga i On mi wskazywał”. A były to różne miejsca u różnych osób. W zależności od misji, jaką mają do wypełnienia na Ziemi, TU i TERAZ.



Po takim Święcie duchowym, nastąpiła mała przerwa i zaczął się następny, ciekaw